piątek, 4 marca 2016

Wprowadzanie ćwiczeń :)

Ćwiczenia wprowadzamy powolutku.

  1. wygodne ubranie
  2. stanik sportowy (wiadomo dlaczego)
  3. wygodne buty, dobrze dopasowane (ja kupiłam sobie buty i przymierzyłam jeden, a się okazało, że druga stopa jest lekko większa i po godzinie na siłowni, ałłłaaaa )
Ja na siłowni zaczęłam od bieżni, tylko dlatego, że bałam się obsługiwać inne sprzęty, ale po miesiącu nabrałam całkiem fajnej kondycji, zmieniając z orbitrekiem. Jak nie było nikogo na siłowni to wchodziłam na siłowe sprzęty, nikogo nie było to nie było szansy na kompromitację :P Potem niestety nie było mi po drodze na siłownię. Miałam dłuuugą przerwę. Dopiero od tygodnia wróciłam do ćwiczeń, zaczęłam od skalpela, padłam, ale zrobiłam :) Teraz na bieżąco będę mogła relacjonować jak wyglądają zmagania się lenia z ćwiczeniami. :) Teraz robię 10cio i 20to-minutówki, żeby się trochę zmęczyć, ale nie przemęczyć i nie zniechęcić. Ćwiczenia to ma być przyjemność, ale niestety na początku nie jest, taki mus, ale powoli powoli staje się przyjemnością. Po tygodniu mogę stwierdzić, że jak mam przerwę to mi tak dziwnie brakuje, tych ćwiczeń. Oby tak dalej, może to się okaże miłość na całe życie. OBY <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw komentarz, chętnie przeczytam :)