Nie rozumiem, no nie rozumiem. Tak wiele osób zaczynających się odchudzać stwierdza, że zamienia pieczywo na razowe i.... No właśnie. Odstawia ziemniaki. Dlaczego??? Ja się pytam dlaczego?? Przecież ziemniak sam w sobie nie ma jakoś specjalnie kalorii, bynajmniej nie więcej niż inne rzeczy, które na diecie jemy. Fakt mają skrobię, trochę białka, ale maja też fosfor, potas, trochę wapnia i żelaza, miedź, mangan, witaminę C troszkę B i A. Spożywamy dużo mięs i produktów zbożowych a ziemniaki równoważą ich kwasotwórcze działanie. Ziemniaki jemy, ale nie zalewamy tłustymi sosami, nie przesadzamy z ilością, ziemniak jest dobry na diecie. Amen!!
Teraz trochę o przygotowaniu ziemniaka żeby jak najwięcej w sobie zachował:
- obierać jak najcieniej nożem nierdzewnym bo żelazo niszczy witaminę C
- Nie wymaczać ich godzinami tylko wypłukać i już bo wszystkie wartości przejmie woda i tyle z tego będzie.
- Wkładać do wrzącej, osolonej wody, ideałem byłoby gotowanie na parze bez dosalania.
- gotować jak najkrócej i najlepiej zjadać na bieżąco bez odgrzewania.- myć ziemniaki przed obraniem.
Mam nadzieję, że przekonałam te osoby, które uważają, że ziemniak na diecie to zło :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw komentarz, chętnie przeczytam :)