środa, 2 marca 2016

Dajcie spokój ziemniakowi!!

Nie rozumiem, no nie rozumiem. Tak wiele osób zaczynających się odchudzać stwierdza, że zamienia pieczywo na razowe i.... No właśnie. Odstawia ziemniaki. Dlaczego??? Ja się pytam dlaczego?? Przecież ziemniak sam w sobie nie ma jakoś specjalnie kalorii, bynajmniej nie więcej niż inne rzeczy, które na diecie jemy.  Fakt mają skrobię, trochę białka, ale maja też fosfor, potas, trochę wapnia i żelaza, miedź, mangan, witaminę C troszkę B i A. Spożywamy dużo mięs i produktów zbożowych a ziemniaki równoważą ich kwasotwórcze działanie. Ziemniaki jemy, ale nie zalewamy tłustymi sosami, nie przesadzamy z ilością, ziemniak jest dobry na diecie. Amen!!


Teraz trochę o przygotowaniu ziemniaka żeby jak najwięcej w sobie zachował:

  1. obierać jak najcieniej nożem nierdzewnym bo żelazo niszczy witaminę C
  2. Nie wymaczać ich godzinami tylko wypłukać i już bo wszystkie wartości przejmie woda i tyle z tego będzie.
  3. Wkładać do wrzącej, osolonej wody, ideałem byłoby gotowanie na parze bez dosalania.
  4. gotować jak najkrócej i najlepiej zjadać na bieżąco bez odgrzewania.- myć ziemniaki przed obraniem.


Mam nadzieję, że przekonałam te osoby, które uważają, że ziemniak na diecie to zło :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw komentarz, chętnie przeczytam :)